- Mamo, a po co ci koziołek?
- Jaki koziołek?
- No, ten na głowie.
- Na głowie?
- No, tam z tyłu głowy masz koziołka, jak dziewczynki w przedszkolu. O, tutaj. Widzisz? Koziołek. Po co ci on?
- AAAAAAA. Kucyk, synku.
- No tak, kucyk, przecież mówiłem. No to powiesz mi po co ci on?
Wiktor przeszkadza Krzysiowi w zabawie. Krzyś znosi to dzielnie, ale w końcu nie wytrzymuje i wybucha:
- Wiktor!!! Na MIŁOŚĆ BOSĄ!!!!
- Krzysiu, na jaką miłość? - Włączam się zaciekawiona.
- No, na bosą, wiesz, taką bez butów.
- Synku, kocham cię jak stąd na księżyc i z powrotem.
Wiktor zamyśla się i rozgląda wokół - obok znajduje się moje biurko, na którym stoi lampka - Wiktor dotyka jej i wyraźnie zadowolony z siebie mówi:
- A ja cię kocham jak stąd do lampy. I z powrotem.
- Mamo, co to za pierścionek?
- To pierścionek zaręczynowy. Tatuś dał go mamie, kiedy prosił ją o rękę.
- To dlaczego nosisz go na palcu, a nie na ręce?