piątek, 27 stycznia 2012

Bosa miłość

Wiktor przeszkadza Krzysiowi w zabawie. Krzyś znosi to dzielnie, ale w końcu nie wytrzymuje i wybucha:
- Wiktor!!! Na MIŁOŚĆ BOSĄ!!!!
- Krzysiu, na jaką miłość? - Włączam się zaciekawiona.
- No, na bosą, wiesz, taką bez butów.

:D

środa, 18 stycznia 2012

Języki obce się przydają :)

Układamy z chłopcami puzzle. W tle Laurie Anderson. W pewnym momencie, Krzyś się zawiesza - słucha. Po chwili pyta:

- Mamo, kto to śpiewa?
- To Laurie Anderson.
- Ciężarówka andersona? Słyszałeś Wiktor???!!!! To ciężarówka śpiewa!!!!

I jak tu wytłumaczyć trzylatkowi różnicę międzi Laurie a lorry?

sobota, 7 stycznia 2012

wyznanie

Wieczór. Patrzymy z Wiktorem na księżyc.

- Synku, kocham cię jak stąd na księżyc i z powrotem.

Wiktor zamyśla się i rozgląda wokół - obok znajduje się moje biurko, na którym stoi lampka - Wiktor dotyka jej  i wyraźnie zadowolony z siebie mówi:
- A ja cię kocham jak stąd do lampy. I z powrotem.

piątek, 6 stycznia 2012

Pierścionek

Rozmowa z Wiktorem:

- Mamo, co to za pierścionek?
- To pierścionek zaręczynowy. Tatuś dał go mamie, kiedy prosił ją o rękę.
- To dlaczego nosisz go na palcu, a nie na ręce?


wtorek, 21 czerwca 2011

Układ partnerski

- Krzysiu, posprzątaj proszę po zabawie.
- Mamo, a może ty posprzątasz? Ja już przecież zrobiłem bałagan. Wiem! To się nazywa podział obowiązków.

Jeśli mój syn tak sobie wyobraża podział obowiązków, to chyba nie ma szans na dobre kontakty z przyszłą synową, co?

:D

czwartek, 28 kwietnia 2011

Cukierek

Wchodzę z dziećmi do sklepu z ubraniami. Krzyś uziemiony w wózku, Wiktor w nosidle na moich plecach. W pewnym momencie Krzyś na cały głos krzyczy do Wiktora:

- Pikuś, powiedz coś, to dostaniemy cukierka!

 Cukierki dostali.

A ja spłonęłam.

Chyba koniec ze wspólnymi zakupami, bo chłopcy wszędzie są czymś obdarowywani przez nieświadome swej mocy edukacyjnej panie sprzedawczynie, a potem spryciarze takimi tekstami sprawiają, że biedna matka chce się pod ziemię zapaść :)

piątek, 22 kwietnia 2011

Prezent urodzinowy :)

Dziś są moje urodziny :) Wczoraj Krzyś na dobranoc czytał bajkę o Wesołym Ryjku, który przygotowywał dla mamy laurkę. Krzyś wymyślił jeszcze lepszy prezent:

- Mamo, na urodziny dam ci trochę świętego spokoju, chcesz?

No to ba!